Skip to content
Artwork for Prawdziwa Groza

Prawdziwa Groza

Prawdziwa Groza

„Prawdziwa Groza” to podcast z osobistymi relacjami z miejsc, które znasz – ale nocą działają inaczej. Każdy odcinek to jedna historia, jedna zasada i jedno jej złamanie. Bez potworów, bez efektów. Tylko cisza, procedury i coś, co nie powinno się wydarzyć. Słuchasz jak czyjegoś zapisu z dyżuru… i zostajesz z tym dłużej, niż chcesz.

Play
  • 25 episodes
  • weekly
  • Avg 30 min
  • Polish
Counted on this page — what you have heard stays on this device, so it is not something the list can be paged by.
  • September 23 · 29 min

    Klątwa kowala ze wsi wróciła tej nocy, kiedy dotknąłem jego narzędzi

    Klątwa kowala ze wsi wróciła tej nocy, kiedy dotknąłem jegonarzędzi OBUDZIŁEM ZŁO, KTÓRE DOPADŁO INNYCH Podczas urlopu na wsi turysta chroni się przed burzą wstarej kuźni. Warsztat od lat służy jako lokalna atrakcja, a związany z nimzakaz wydaje się jedynie częścią legendy o dawnym kowalu. Znudzony czekaniemprzyjezdny sięga po młotek. Niedługo potem z pustego warsztatu zaczynają dobiegaćodgłosy pracy. Mieszkańcy pobliskich domów rozpoznają dźwięk kowadła — inajwyraźniej wiedzą o tym miejscu więcej, niż mówią turystom… Kim był dawny kowal i dlaczego nikt nie chce dotykać jegonarzędzi? Tej nocy przyjezdny zacznie rozumieć, skąd wziął się zakaz. Nie wiejednak, czy odłożenie młotka wystarczy, żeby wszystko skończyło się wraz zburzą. Audio: * url: https://freesound.org/s/594225/* license: Attribution 4.0

  • September 16 · 24 min

    Proboszcz ostrzegł mnie przed dzwonnicą. Nie posłuchałem…

    Dzwon powinien bić o określonej porze. Jeśli odzywa się tylko raz, między godzinami, lepiej nie sprawdzać dlaczego. Emerytowany elektryk przyjeżdża na wiejską plebanię, żebynaprawić starą instalację. Zwykła robota, kilka przewodów i kolejna kłótnia z oszczędnym proboszczem. Do chwili, gdy z pobliskiej dzwonnicy dochodzi pojedyncze uderzenie. Proboszcz reaguje natychmiast. Nie tłumaczy niczego. Mówitylko, żeby pod żadnym pozorem nie otwierać drzwi dzwonnicy. Problem w tym, że zakaz brzmi jak zwykły miejscowy zabobon — a za wykonaną pracę ktoś nadal musizapłacić. Co może być nie tak ze starą dzwonnicą stojącą kilkadziesiątmetrów od plebanii? I dlaczego ksiądz, który wcześniej kłócił się o każdą złotówkę, nagle przestaje myśleć o pieniądzach? Ten dzwon nie bije dla żywych. Audio: * url: https://freesound.org/s/400635/ * license: Attribution 4.0

  • September 9 · 31 min

    Miałem tylko dokończyć pomiary. To nie dało mi spokoju…

    Po poprzednim zleceniu powinienem był nauczyć się jednego:jeśli miejscowi ostrzegają cię przed czymś, nie zawsze warto pytać dlaczego. Tym razem miałem tylko wykonać pomiary starej działki przyopuszczonym dworku. Zwykłe dodatkowe zlecenie. Kilka punktów, stare mapy igranica, która nie chciała się zgadzać. Sołtys powiedział mi tylko jedno: po zachodzie nie patrz wpółnocne okno. Problem w tym, że żeby skończyć pomiary, musiałem zrobićdokładnie to. Kiedy w pustym dworku zapaliło się światło, nadal próbowałemznaleźć rozsądne wyjaśnienie. Najgorsze przyszło chwilę później. Kiedyzorientowałem się, że ktoś po drugiej stronie szyby wykonuje dokładnie te sameruchy co ja. Audio: * url: https://freesound.org/s/194737/ * license: Attribution 4.0

  • September 2 · 24 min

    Wracałem tędy setki razy. Tym razem gorzko tego pożałowałem!

    Przejeżdżał przez ten most setki razy. Znał też zdanie,które od lat powtarzali mieszkańcy: nie zatrzymuj się na moście świętegoRocha. Pewnego jesiennego wieczoru wracał z pracy jak zwykle. Pustadroga, zimno i kilka kilometrów do domu. Wtedy dokładnie na środku mostu spadłmu łańcuch. Mógł przeprowadzić rower na drugą stronę. Zamiast tegoprzykucnął i postanowił szybko go założyć. Chwilę później poczuł czyjąś dłoń naramieniu. Na moście nikogo nie było. A to był dopiero pierwszy dotyk. Audio: * url: https://freesound.org/s/179059/ * license: Attribution 4.0

  • August 26 · 27 min

    Byłem w kaplicy, której nie ma na mapie. Złamałem jedną zasadę

    Stara kapliczka stoi przy drodze, której prawie nie ma jużna mapach. Fotograf przyjeżdża tam tylko po kilka zdjęć przed zmrokiem. Namiejscu słyszy jedno ostrzeżenie: nie zapalaj świec w środku. Nie wierzy w miejscowe przesądy. Światło świecy wyglądalepiej na zdjęciach, baterie zaczynają się kończyć, a do samochodu jest daleko.To wystarczy, żeby złamać prostą zasadę. Po zmroku w kapliczce pojawiają się ślady, których wcześniejtam nie było. Wszystkie prowadzą w stronę jednego drzewa. A świece niezachowują się tak, jak powinny. Co wydarzyło się przy tej starej drodze wiele lat temu? Idlaczego miejscowi wiedzą, że po godzinie 22:00 lepiej tam nie być? Audio: * url:https://freesound.org/s/205186/ * license: Attribution 4.0

  • August 19 · 40 min

    Pracowałem nocą w starym browarze. Z jednej kadzi dochodziły głosy

    W starym browarze po zmroku wszystko powinno być nieruchome.Maszyny są odłączone, budynki zamknięte, a kadzie od lat stoją puste. Marek ma wykonać zwykły nocny obchód. Przed rozpoczęciemzmiany słyszy tylko jedno ostrzeżenie: nie zaglądaj do kadzi numer 7. Nawetjeśli coś usłyszysz. O drugiej piętnaście w browarze uruchamiają się dawneinstalacje. Z zamkniętej kadzi dochodzi bulgotanie, uderzenia i głosy, którychnie powinno tam być. Dlaczego piwo z tego miejsca wciąż pachnie tak, jakbydopiero zakończyła się fermentacja? I dlaczego niektórych rzeczy lepiej niepróbować, nawet gdy smakują doskonale? Audio: *185173__klankbeeld__horror-ambience-46-174242.flac.flac * url: https://freesound.org/s/185173/ * license: Attribution 4.0

  • August 5 · 37 min

    Dziecko z sierocińca zawołało go po imieniu. Nie powinien był odpowiadać

    Stary sierociniec miał być pusty. Archiwista miał tylkodokończyć dokumentację i wyjechać rano. W jednej z ksiąg znajduje krótkie ostrzeżenie: nieodpowiadaj dziecku, które woła cię po imieniu. Traktuje je jak miejscową legendę. Do czasu, aż na korytarzu słyszy własne imię. Kroki przemieszczają się między zamkniętymi pokojami.Dzwonek odzywa się bez powodu. A droga do wyjścia przestaje prowadzić na parter. Kto zna jego imię? I dlaczego w dokumentach budynku brakuje kilku stron?

  • July 29 · 27 min

    Otworzyli zamkniętą dzwonnicę. Ktoś musiał umrzeć…

    Jeśli dzwon odezwie się bez poruszania liny, ktoś wkrótceumrze. Dwóch konserwatorów wchodzi nocą do zamkniętej od latdzwonnicy. Mają tylko sprawdzić konstrukcję, zrobić dokumentację i wyjść przedświtem. W starych notatkach znajdują jednak ostrzeżenie, którego jeden z nichnie zamierza traktować poważnie. Dzwon pozostaje unieruchomiony. Lina nawet nie drga. Mimo toz wieży dochodzi pierwsze uderzenie. A na cmentarzu zaczynają pojawiać się ludzie, którzy nieprzyszli tam przypadkiem.

  • July 22 · 43 min

    Młynarz mielił nocą coś, o czym wieś do dziś nie mówi

    Stary młyn nie powinien ruszyć bez wody. Zwłaszcza taki,który zamknięto po śmierci młynarza i jego dwóch synów. Geodeta przyjeżdża tylko wykonać pomiary przed sprzedażądziałki. Zwykłe zlecenie. Stare dokumenty, mokra jesień, właścicielka terenu ibudynek, do którego nikt we wsi nie chce już zaglądać. Jest tylko jedna zasada. Jeśli kamienie młyńskie ruszą bezwody, nie dotykaj mąki, która pojawi się na podłodze. Problem w tym, że czasem człowiek bardziej boi się źlewykonanej pracy niż starej opowieści powtarzanej przez czyjąś babkę. A w młyniecoś zaczyna pracować, choć koryto od lat jest suche. Nie wszystko, co wychodzi spod kamieni, powinno trafić doworka. *128905__klankbeeld__horror-ambience-07.wav.wav * url: https://freesound.org/s/128905/ * license: Attribution 4.0

  • July 15 · 34 min

    Otworzyli salę numer 6. Ich córka już tam była...

    W starym sanatorium obowiązywała tylko jedna zasada: pozmroku nie otwierać sali numer 6. Kiedy kilkuletnia dziewczynka znika z pokoju, jej rodzicezaczynają przeszukiwać pusty budynek. Na zasypanym śniegiem terenie nie mażadnych śladów. Drzwi wejściowe są zamknięte. Na końcu nieczynnego skrzydła stoją jej kapcie. Za drzwiamisłychać kaszel, chociaż sala od lat pozostaje pusta. Co naprawdę czekało na dziecko w dawnym oddziale sanatorium?I dlaczego poprzedni właściciel tak bardzo bał się właśnie tego pomieszczenia?

  • July 8 · 25 min

    Pociąg nie przyjechał. Z torów wyszło coś znacznie gorszego...

    Na zamkniętej stacji nie powinno być już żadnych pasażerów.Tej nocy nie powinien też przyjechać żaden pociąg. Dróżniczka ma wykonać tylko rutynowy obchód i wrócić doposterunku. W starym zeszycie znajduje jednak ostrzeżenie: jeśli usłyszyszzapowiedź pociągu bez celu, nie wychodź na peron. Nagłośnienie od lat nie działa. Tor powinien być pusty. Mimoto z głośników pada komunikat, którego nikt poza nią nie słyszy. A potem coś zaczyna poruszać się między szynami.

  • July 1 · 39 min

    W nocy ktoś otworzył przeklęty salon fryzjerski zamknięty od lat...

    O trzeciej trzy w nocy w zamkniętym zakładzie fryzjerskimzapaliło się światło. Lokal od lat był pusty. Instalację elektryczną odłączonoznacznie wcześniej. W kamienicy krążyła tylko jedna zasada: jeśli zobaczyszświatło w środku, nie zaglądaj przez szybę. Łatwo ją zapamiętać. Trudniejwykonać, gdy mieszkasz dokładnie nad tym miejscem. Najpierw słychać brzęczenie starej świetlówki. Potemmetaliczny dźwięk nożyczek. A za brudną witryną ktoś siedzi na fotelu, chociażdrzwi wciąż są zamknięte na kłódkę. Co może zobaczyć człowiek, który złamie zakaz i podejdzie ojeden krok za blisko?

  • June 24 · 24 min

    Po wizycie na strychu ze ścian zaczął dochodzić smród zgnilizny…

    Na wspólny strych miał wejść tylko na kilka minut. Byłaprawie dwudziesta trzecia, a rano musiał wyjechać. W tej kamienicy obowiązywała jednak stara zasada. Jeślirzeczy pozostawione na suszarni są suche, ale wciąż ciepłe, nie wolno zabieraćich do mieszkania. Zignorował ostrzeżenie. Niedługo później w jego mieszkaniupojawił się zapach, którego nie dało się usunąć. Dochodził ze ścian, wentylacjii miejsc, które powinny być puste. Niektóre rzeczy można zdjąć ze sznurka. Nie znaczy tojednak, że powinno się przynosić je do domu.

  • June 17 · 39 min

    Te drzwi były zamknięte od lat… Ale przez wizjer ktoś nadal patrzył

    niego. Stara kamienica na warszawskiej Pradze. Student wynajmujemały pokój, wraca późno w nocy i trafia na pusty korytarz, w którym coś niepasuje. Drzwi naprzeciwko są zamknięte. Jak zawsze. Tylko wizjer nie powinienświecić. W takich miejscach człowiek najpierw tłumaczy sobie wszystkozmęczeniem. Starą instalacją. Odbiciem światła. Dziwnym sąsiadem. Ale sązasady, których nikt nie wymyśla bez powodu. A kiedy raz stanie się w złym miejscu, nie zawsze da sięwrócić do własnych drzwi tak samo jak wcześniej.

  • June 10 · 41 min

    Zapukał w okno na klatce. Rano nie był już w swoich czasach...

    Wracasz z nocnej zmiany. Jest 01:12. W starej kamienicy niesłychać już sąsiadów, telewizorów ani kroków na schodach. Między trzecim a czwartym piętrem jest okno, którego lepiejnie dotykać. Starsza lokatorka mówiła o tym normalnym głosem. Bez żartów. Bezwyjaśnień. Po prostu: jeśli ktoś zapuka, nie odpowiadaj. Ale czasem wystarczy jeden odruch. Jedno zmęczenie. Jednagłupia potrzeba, żeby udowodnić sobie, że to tylko stara szyba i przeciąg. Tej nocy klatka wyglądała prawie tak samo. Prawie. Tylkonazwiska na drzwiach były inne. I nikt nie chciał powiedzieć, który jest rok.

  • June 2 · 29 min

    W tej piwnicy znajdowałem rzeczy dzień przed tym, jak mi znikały!

    W środku nocy wysiadł mu prąd. Tylko u niego. Żeby goprzywrócić, musiał zejść do piwnicy, między stare boksy lokatorskie, liczniki idrzwi z numerami mieszkań. Jest jedna rzecz, o której uprzedzono go przy wprowadzce.Jeśli zauważy, że ktoś przekładał rzeczy w jego boksie, ma ich nie ruszać.Problem w tym, że kiedy słyszysz szuranie za własnymi drzwiami, trudno poprostu odejść. Na początku coś się tylko nie zgadza. Potem zaczynają znikaćdrobiazgi. A jeszcze później wracają tam, gdzie nie powinny się znaleźć. Zawcześnie. Jakby piwnica wiedziała o nich szybciej niż on sam. To historia o miejscu, które wygląda zwyczajnie. I właśniedlatego działa tak długo po zakończeniu.

  • May 27 · 26 min

    W tej kamienicy nie wolno odpowiadać, gdy ktoś woła Cię po imieniu!

    Podwórko-studnia o 02:40 brzmi inaczej niż za dnia.Zwłaszcza kiedy padało od rana, śmietniki stoją pod tylną ścianą, a wejście dopiwnicy jest uchylone trochę szerzej, niż powinno. W starej wrocławskiej kamienicy krążyła jedna prosta zasada:jeśli usłyszysz swoje imię z okna nad śmietnikiem, nie odpowiadaj. Tylko żeczasem człowiek reaguje szybciej, niż zdąży pomyśleć. Najpierw to może być echo. Potem sąsiad. Potem zwykły żartkogoś, kto nie śpi po nocy. Ale gdy to samo imię zaczyna wracać z bramy, klatkischodowej i zza własnych drzwi, trudno dalej udawać, że wszystko da sięwyjaśnić. Nie każde miejsce trzeba rozumieć. Czasem wystarczy nieodezwać się w złym momencie.

  • May 20 · 21 min

    Jeśli auto zamiga samo na pustym parkingu, nie podchodź!

    Po zamknięciu galerii parking podziemny brzmi inaczej. Niema rozmów, kroków klientów ani muzyki ze sklepów. Zostaje tylko wentylacja,światła nad pustymi sektorami i kilka samochodów pracowników. O 00:52 schodziłem po auto po nocnej zmianie. Chciałem tylkowrócić do domu. Wtedy przypomniałem sobie zdanie starego ochroniarza: jeślisamochód odpowie, zanim naciśniesz pilot, nie idź w jego stronę. Brzmiało głupio. Jak żart człowieka, który za długo siedzisam przy monitoringu. Tylko że tamtej nocy moje auto naprawdę zamigałopierwsze. Najgorsze w takich miejscach nie jest to, że są puste.Najgorsze jest to, że czasem wyglądają, jakby ktoś bardzo dokładnie przygotowałje na twoje przyjście.

  • May 13 · 40 min

    Ta winda nie zabija! Robi coś gorszego!

    Nie każda awaria windy jest awarią. Czasem kabina zatrzymuje się tam, gdzie nikt nie nacisnął przycisku. I wtedynajgorsze, co możesz zrobić, to potraktować to jak zwykły problem techniczny. Nowy apartamentowiec. Podziemny garaż. Powrót po pierwszej wnocy. Jedna winda nie działa, druga zjeżdża normalnie. Wszystko wygląda tak,jak powinno — do momentu, gdy drzwi otwierają się na piętrze, którego nikt niewybrał. W takich miejscach zasady nie są zapisane w regulaminie.Krążą między administracją, sąsiadami i ludźmi, którzy sprzątają korytarze popółnocy. Nikt ich nie tłumaczy. Po prostu mówią, czego nie robić. Bo czasem wystarczy jeden krok za próg, żeby coś zostało podrugiej stronie.

  • May 6 · 42 min

    Odebrałam Domofon O 03:11… I Ktoś Zaczął Mówić Moim Głosem

    Jeśli domofon zadzwoni zaraz po odłożeniu, nie podnośsłuchawki. Pierwsza noc w nowym mieszkaniu miała być tylko początkiemspokojniejszego życia. Kawalerka, świeże ściany, pusty korytarz, wideodomofonprzy drzwiach i praca do późna. Wszystko wyglądało normalnie. Nawet zbytnormalnie. O 03:11 ekran pokazał pusty korytarz. Nikt nie stał poddrzwiami. Nikt nie był przy wejściu. A jednak dzwonek wrócił po dwóchsekundach. Czasem jedna decyzja nie otwiera drzwi. Czasem otwiera coś,co potem zaczyna mówić twoim głosem. I najgorsze jest to, że ktoś inny może zapłacić za to, żenie posłuchałeś prostej zasady.

Showing 1–20 of 25 episodes